• Home
  • Książkowo
    • Efantastyka
    • Lubimy czytać
    • Nieoficjalne tłumaczenia
    • Kończę serie
    • Co w trawie piszczy
  • Świat malucha
    • Czytankowo
    • Dusiowe kino
    • Różno-cudaczki
  • Życie, ach życie...
    • Rodzicielstwo
    • Takie tam...
Ogrody Wyobraźni

Tytuł: Pamięć krwi
Autor: Izabela Degórska
Wydawnictwo: Zysk i s-ka
Ilość stron: 336
Rok wydania: 2011

Wampiry w polskim wydaniu

Izabela Degórska jest z zawodu dziennikarką. Swoją debiutancką powieść wydała w 2008 roku nakładem wydawnictwa Zyski i S-ka. Powieść nosiła tytuł „Najwyższa pora na miłość”. W tym roku autorka powróciła ze swoją kolejną książką pt. „Pamięć krwi”, gdzie głównym tematem są…. wampiry.

Główną bohaterka jest Milena Chmielnik, młoda dziennikarka zmęczona ciągłym wyścigiem szczurów o jak najwyższą pozycję w hierarchii dziennikarskiej. Jakby tego było jeszcze mało, to siostra jej byłego faceta mówi o jego dziwnym zachowaniu i prosi Milenę aby z nim porozmawiała. Kobieta nie ma na to ochoty, ale zgadza się. Gdy przyjeżdża do jego mieszkania ma od początku wrażenie, że z Darkiem jest coś nie tak, jednak nim rozpoczęła rozmowę, to od razu zakończyła się ona w łóżku.


Tytuł: Biała jak mleko, czerwona jak krew
Autor: Alessandro D'Avenia
Wydawnictwo: ZNAK literanova
Ilość stron: 312
Rok wydania: 2011

Życie bywa okrutne, ale co nas nie zabije to nas wzmocni

Alessandro D'Avenia z zawodu jest nauczycielem  w liceum w San Carlo w Mediolanie.  Został okrzyknięty objawieniem włoskiej literatury, a jego debiutancka powieść nosi tytuł „Biała jak mleko, czerwona jak krew”.

Głównym bohaterem jest Leo, odważny i w pewnych sytuacjach, dosyć bezczelny szesnastolatek, który cały świat postrzega i poznaje po przez pryzmat kolorów. Nie chodzi tu o patrzenie na wszystko po przez różowe okulary, po prostu chłopak przypisał do każdej emocji, uczucia, czy też zjawiska naturalnego, odpowiedni kolor, który według niego doskonale odzwierciedla ich istotę.

Mamy na przykład biel, która kojarzy się ze smutkiem, nicością lub też samotnością. Z tego właśnie powodu Leo nienawidzi tego koloru, który wysysa szczęście ze świata i ludzi. Natomiast kolorem, który pozwala mu się wyciszyć jest błękit, kojarzący się z wodą, niebem i… przyjaźnią. Błękitem jest także najlepsza przyjaciółka Silvia, często rozumieją się bez słów, a dziewczyna jest zawsze przy nim gdy potrzebuje się komuś wygadać.

Ulubionym kolorem głównego bohatera jest czerwień, która określa, huragan pasję, miłość oraz … Beatrice, pierwszą miłość Lea. Niestety jest to skryta miłość, ponieważ chłopak nie może się zebrać na odwagę aby jej powiedzieć o swoim uczuciu. Jest to miłość, która sprawia, że świat wydaje się jeszcze bardziej kolorowy. Takie uczucie jest szalone, wszechogarniające  i pozostaje niezapomniane do końca życia.

Jednak wszystko w życiu Leo zaczyna się „walić”, gdy dowiaduje się on, że jego ukochana Beatrice jest chora na białaczkę, a przeszczep szpiku nie przynosi pożądanych rezultatów.

Książka jest formą pamiętnika spisywanego przez głównego bohatera, jednak nie ma tu podziału na rozdziały, czy też określonej ramy czasowej. Mamy tu także do czynienia z narracja pierwszoosobową, a Leo bardzo często przeskakuje od jednej myśli lub wydarzenia do kolejnego. Właśnie z tych dwóch powodów, wszystko może się wydawać raczej chaotyczne. Jednak gdy wczytamy się dalej w książkę to od razu zauważymy sens tak prowadzonej fabuły, która nawiasem mówiąc jest doskonale skonstruowana pomimo jej prostoty. Autor w taki sposób chciał zaznaczyć i pokazać czytelnikom emocje i rozterki targające młodym człowiekiem w okresie dorastania oraz w przezywaniu, bądźmy szczerzy, bardzo egzystencjonalnych problemów. Bowiem główny bohater został postawiony w obliczu naprawdę ciężkiej sytuacji jaką jest choroba i walka o życie najbliższej sercu osoby. Autor powoli wprowadzał w życie Leo osoby, które pomagały mu w trudnych chwilach, a z czasem nawet ich rola ulegała zmianie.

Jeżeli chodzi o akcję to jest ona prowadzona raczej miarowo, więc nie nastawiajcie się na żadne wielkie zrywy, gdzie na policzkach pojawiają się wypieki. Ma ona raczej skłaniać do zadumy, wyciszenia i głębszych przemyśleń, niż do szybszego bicia serca. Jednak nie znaczy to, że akcja nie wciąga czytelnika, bowiem nawet nie poczujecie kiedy dacie się porwać jej spokojnemu nurtowi i będziecie płakać i śmiać się razem z głównym bohaterem.

No właśnie, przechodząc do bohaterów powieści. Jak dla mnie są oni przedstawieni w bardzo realny i wiarygodny sposób. Pan D’Avenia doskonale opisuje i przybliża czytelnikom ich charaktery, myśli i marzenia, a przecież wszystko to odkrywamy „czytając pomiędzy wierszami”. Jeżeli chodzi o Leo, to nie sposób nie polubić tego chłopaka, który przeżywa swoje wzloty i upadki, czasem tak dotkliwe, że dorosłemu czytelnikowi trudno by było się pozbierać, praktycznie na naszych oczach. Samo to, iż wzbudza w nas instynkty opiekuńcze i chęć pocieszania, określa jak doskonale autor przybliżył nam jego postać.

Podsumowując, Alessandro D’Avenia wyzwala w swoich czytelnikach refleksje na tematy, dla większości z nas, dość abstrakcyjne, bo czy ktokolwiek z nas zastanawiał się jakby zareagował na wieść o śmiertelnej chorobie bliskiej nam osoby? Jakie uczucia by nami wtedy targały? Czy poradzilibyśmy sobie z ta sytuacją tak dobrze jak szesnastoletni chłopak? To tylko parę przykładowych pytań nasuwających się w czasie czytania. Jednak pomimo tego, książka pozostaje bardzo ciepłą i warta poznania lekturą, obok której nie da się przejść obojętnie. „Biała jak mleko, czerwona jak krew” zapada w pamięć na bardzo długo i na pewno jeszcze nie raz będzie się do niej wracać.

Polecam każdemu, bez względu na wiek czy też preferowany rodzaj literatury.

 
Książkę miała okazję przeczytać dzięki uprzejmości wydawnictwa Znak literanova oraz portalowi sztukater.pl


Tytuł: Klepsydra Aldibaha
Seria: Dziedziczka smoka
Autor: Licia Troisi
Wydawnictwo: Videograf II
Ilość stron: 224
Rok wydania: 2011

„Klepsydra Aldibaha” to już trzeci tom z serii „Dziedziczka smoka”, włoskiej pisarki, Lici Troisi. Jest to pierwsza seria tejże autorki, dotychczas z pod jej pióra „wychodziły” jedynie same  trylogie.

Po raz kolejny poznajemy przygody Smokończyków, którzy poszukują owoców Drzewa Świata, aby obudzić je do życia i sprowadzić na ziemię Smokonie, dawne miasto, w którym ludzie i smoki żyły w zgodnej koegzystencji. Tym razem jednak Sofia, Lidja, profesor Schlafen, a nawet Fabio, staną przed dużo cięższym zadaniem.


Tytuł: Rudowłosa
Seria: Sabina Kane
Autor: Jaye Wells
Wydawnictwo: Rebos
Ilość stron: 348
Rok wydania: 2010

Jaye Wells od dziecka uwielbiała czytać książki i robiła to w każdej możliwej chwili, czym doprowadzała do szału nie tylko swoich rodziców, ale także i nauczycieli. Już w dorosłym życiu imała się różnych zajęć zarobkowych mających związek z pisaniem, ale dopiero na stanowisku wydawcy wydawnictwa wytrwała najdłuższy czas. Jednak ją też w końcu uznała za nudną i postanowiła poświęcić się pisaniu, co do dzisiaj daje jej wiele radości. Oprócz pisarstwa autorka uwielbia malarstwo, podróże oraz historię, a zwłaszcza odkrywanie tajemnic historycznych. W Polsce znana jest z serii o „Sabinie Kane”, gdzie powieść „Rudowłosa” jest tomem otwierającym ten cykl.


Tytuł: Ciepłe ciała
Autor: Isaac Marion
Wydawnictwo: Replika
Ilość stron: 308
Rok wydania: 2011

Nawet zombie może zmienić świat

Isaac Marion urodził się w 1981 roku. Już jako dorosły mężczyzna imał się różnych zajęć zarobkowych, między innymi zawoził łóżka dla pacjentów hospicjów, czy tez pracował z dziećmi z rodzin zastępczych. „Ciepłe ciała” są jego debiutancka powieścią.

Głównym bohaterem jest R, nieprzeciętne zombie, który nie pamięta niczego ze swojego ludzkiego życia i usilnie stara się zmienić ten stan rzeczy. Nasz bohater razem z grupą pobratymców zamieszkuje na terenie opuszczonego lotniska, a głównym celem ich życia jest polowanie i pożeranie ostatnich Żywych, ukrywających się na terenie opuszczonego miasta. Nikt nie pamięta, w jaki sposób i z jakiego powodu, świat zalała fala zombie.

  • Starsze →
  • ← Nowe

Szukaj, a znajdziesz :P

O MNIE

O MNIE
Na co dzień jestem mamą i żoną :). W między czasie czytam książki, a swoja pasją staram się zarazić również córeczkę :D. Czytam odkąd pamiętam i nie zamierzam przestać. Można mnie spotkać na LC i nakanapie.pl oraz efantastyce :D

Całkowita liczba wyświetleń strony

Czytam...

Archiwum bloga

  • ▼  2015 (54)
    • ▼  września (2)
      • Malfetto. Mroczne piętno - Marie Lu
      • 1 września po raz pierwszy
    • ►  sierpnia (1)
    • ►  czerwca (4)
    • ►  maja (5)
    • ►  kwietnia (8)
    • ►  marca (11)
    • ►  lutego (7)
    • ►  stycznia (16)
  • ►  2014 (120)
    • ►  grudnia (10)
    • ►  listopada (14)
    • ►  października (15)
    • ►  września (11)
    • ►  sierpnia (8)
    • ►  lipca (6)
    • ►  czerwca (6)
    • ►  maja (10)
    • ►  kwietnia (6)
    • ►  marca (10)
    • ►  lutego (8)
    • ►  stycznia (16)
  • ►  2013 (195)
    • ►  grudnia (23)
    • ►  listopada (12)
    • ►  października (17)
    • ►  września (13)
    • ►  sierpnia (15)
    • ►  lipca (14)
    • ►  czerwca (23)
    • ►  maja (12)
    • ►  kwietnia (16)
    • ►  marca (17)
    • ►  lutego (16)
    • ►  stycznia (17)
  • ►  2012 (205)
    • ►  grudnia (15)
    • ►  listopada (16)
    • ►  października (12)
    • ►  września (15)
    • ►  sierpnia (15)
    • ►  lipca (19)
    • ►  czerwca (22)
    • ►  maja (22)
    • ►  kwietnia (22)
    • ►  marca (19)
    • ►  lutego (13)
    • ►  stycznia (15)
  • ►  2011 (71)
    • ►  grudnia (14)
    • ►  listopada (13)
    • ►  października (12)
    • ►  września (14)
    • ►  sierpnia (18)
Obsługiwane przez usługę Blogger.

Obserwatorzy

Created by ThemeXpose. All Rights Reserved.